Bies by się uśmiał

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zadie Smith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zadie Smith. Pokaż wszystkie posty

Dach nad sercem

Zgubiono: fotografię półtorarocznego chłopca (uwaga, na odwrocie znajduje się wierszyk), butelkę irlandzkiej whisky, paszport. Uczciwych znalazców prosimy o kontakt (tel. 881550325). Przewidziano niewielką nagrodę.

Znaleziono: zardzewiałe guziki od żakietu, trzy francuskie naleśniki, których nikt nie zamawiał, i puszkę ciemnoczerwonej farby, czepek pływacki. Wszystkie przedmioty są teraz u Zadie Smith i czekają na odbiór. Zaleca się pośpiech – naleśniki zaraz wystygną.


To nie jest kraj, w którym robi się herbatę nieznajomym

Wpisz lokalizację początkową: Londyn NW. Tutejsi mieszkańcy nie są przykładnymi obywatelami i nie trzeba im tego powtarzać. Na zakupach zapominają o względach etycznych, bo nie mają pieniędzy. Na proszonych kolacjach zostają ekspertami od polityki, islamu i pogody, nad stołem przekazują sobie rozwiązania krajowych problemów. Przekroczywszy trzydziestkę, nadal korzystają z autobusów. Życiowi nieudacznicy, złodzieje, narkomani.

Spacer po mieście warto rozpocząć od niewielkiego kościółka stojącego na dwudziestoarowym placu przy rondzie; nieupiększone wiktoriańskie nagrobki tylko dodają mu uroku. Można mieszkać tu od zawsze i nie wiedzieć, że to miejsce w ogóle istnieje. Kontynuując przechadzkę, mijamy przystanek, na którym czternastoletni Felix (łac. felix – szczęśliwy) leżał pijany. Wiele lat później na tym samym przystanku pozna Grace, która – jak sam przyznaje – uratowała mu życie. 


Wskazówki dotyczące drogi do sukcesu: trzeba mieć łeb na karku, ciężko pracować, odciąć się od tych, co zostali z tyłu i od ich dramatów, wspinać się, krok za krokiem, po drabinie. Nie stać w miejscu, robić coś ze swoim życiem. Odpowiednio ukierunkować ambicje. No i najważniejsze: jeśli nie jesteś biały, cokolwiek robisz, rób to dwa razy lepiej niż oni, żeby się z nimi zrównać. 

Sugerowana trasa: osoba o niskim statusie społecznym inwestuje w kapitał intelektualny, po czym odnajduje osobę ze znaczną nadwyżką zasobów finansowych, aby razem korzystać z przywilejów dostępnych na wyższym poziomie życia. Uwaga! Powyższe wskazówki służą jedynie do planowania podróży. Faktyczna trasa może się różnić z powodu nagłych, nieprzemyślanych decyzji, zbiegów okoliczności, przeznaczenia, warunków atmosferycznych lub (nie)prawdopodobieństwa. Trzeba te czynniki wziąć pod uwagę. Należy słuchać matki i przestrzegać zasad moralnych. 

Leah jako jedyna otwiera drzwi nieznajomej, pożycza jej trzydzieści funtów i częstuje herbatą. Potem, rzecz jasna, wszyscy będą się śmiać, że dała się oszukać. Wielkoduszna Leah wiecznie próbuje kogoś ratować, Leah wegetarianka, Leah opiekunka planety. Niegdyś dusza towarzystwa, obrończyni przyrody, która nie zamierzała dopuścić do wybudowania obwodnicy, dziś pracownica ciasnego biura, absolwentka wydumanego kierunku. 

Jej szkolnym kolegom nie wiedzie się lepiej. Olśniewający uśmiech Nathana przygasł, tu i tam brakuje zęba. Ludzie, nawet dawni kumple, już z nim nie rozmawiają. Felix, pełen pomysłów na filmy fantastycznonaukowe, rozmienia się na drobne. Był/jest sprzedawcą koszulek, dilerem, szefem kuchni w tajskiej knajpce, (niezbyt często) ojcem dwójki dzieci, a nawet rekwizytorem.

Natalie za to wzbudza podziw znajomych. Chociaż nie było łatwo, ukończyła prawo, pierwsza w rodzinie z wyższym wykształceniem. Lubi pracować, unika urlopów, chce, by widziano w niej kobietę odpowiedzialną, spełnioną. Kiedy coś zaczyna, musi to dokończyć, ma to od dziecka. Z trudem nawiązuje przyjaźnie. Powieści, w których dawniej szukała pocieszenia, nauczyły ją, że drwiny rówieśników są oznaką nieprzeciętnej osobowości. 

Londyn NW stanowi opowieść kobiet i o kobietach. Kochanki, powierniczki, studentki, oszustki. Przyjmują rozmaite role: córki, siostry, matki i próbują sprostać stawianym wymaganiom. Biorą ślub, nim zauważą różnice w swoich aspiracjach czy wychowaniu. Nie zawsze są szczęśliwe w małżeństwie, wzdychają, kiedy mąż rzuca kiepskimi żartami lub nie ma zainteresowań kulturalnych. Gdy przychodzi czas, spełniają obowiązek i wydają (albo nie) na świat potomstwo. Smith nie tylko przedstawia je z wielu perspektyw (np. matka Feliksa jest czarną dziurą według jego ojca i równorzędną partnerką do rozmowy dla sąsiada), ale i daje czytelni(cz)kom wgląd do ich umysłu, pozwala im przemówić własnym głosem.

Bohaterki nieustannie wymyślają siebie. Budując własną tożsamość, Keisha przyjmuje imię Natalie. Zastanawia się, czy istnieje niezależnie od innych, czy jest sumą i odzwierciedleniem tego, co zobaczyła w oczach otaczających ludzi i przeczytała w książkach. W Leah dostrzega stałą, niezmienną istotę, przyjaciółka wyznaje przecież, że przy niej może być sobą. Sobą, czyli kimś. Czy Leah rzeczywiście zastygła w bezruchu? Widzi, jak wszyscy zdążyli dorosnąć i się stać, tylko ona została w miejscu. I dalej chce tak stać, i iść do przodu zarazem. 

Autorka subtelnie odmalowuje wzloty i upadki kobiecej przyjaźni. Kiedy widzimy je razem po raz pierwszy, Leah i Natalie denerwują się wzajemnie w trakcie kolacji. Później jednak dowiadujemy się, że bohaterki, związane w dzieciństwie przez dramatyczne wydarzenie, są najlepszymi przyjaciółkami. Razem tańczyły, jeździły na rowerach, wsunęły walentynkę pod drzwi Nathana i potajemnie wypaliły papierosa. Bliskość nie uchroniła ich przed sekretami ani niespodziewaną rozbieżnością upodobań. Ale kontakt przetrwał, przyjaźń dorastała wraz z nimi.

Wśród problemów poruszanych przez Zadie Smith nie zabrakło rasizmu. Słowa Franka dotyczące „zagrożonego gatunku wśród studentów” skutkują oschłym zapewnieniem o skutecznym programie dywersyfikacji etnicznej na uczelni. Mieszkająca w bloku komunalnym rodzina Natalie ogląda reality show przedstawiające biednych ludzi żyjących w bloku komunalnym (przy czym biedę traktuje się w nim jako cechę charakteru). O samej Natalie narratorka mówi, że swoją obecnością w kawiarniach tworzy „lokalny klimat”, opisywany przez agentów nieruchomości. 

Warto podkreślić też umiejętnie nakreślony konflikt pokoleń. Rodzice, nie mając pojęcia o wielkomiejskich realiach, wypominają synowi bezpłatny staż, niech pokaże, ile jest wart. Pan Barnes, choć za młodu nie znosił gderliwych staruszków, teraz narzeka na młodych mieszkańców, co to wcale się nie interesują polityką. Matki próbują przekazać coś córkom, córki postępują dokładnie na odwrót. Pani Hanwell nie rozumie, dlaczego Leah nie odnosi sukcesów, tak się starała, załatwiała jej lekcje tańca, pianino, skrzypce, wszystko – gdzie popełniła błąd?

Czemu w życiu dzieje się tak, a nie inaczej? Grace poznaje Feliksa na przystanku, tego dnia miało jej tam w ogóle nie być. Przeznaczenie, sam(a) przyznaj. Odkąd Leah pożyczyła pieniądze nieznajomej, ciągle na nią wpada. W sklepie fotograficznym zdjęcia tej kobiety przypadkiem trafiają do koperty Leah. Zbieg okoliczności czy okrutny żart?

Wpisz lokalizację końcową:

Zadie Smith, Londyn NW, s. 393, Znak, Kraków 2014