Bies by się uśmiał

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Atwood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Atwood. Pokaż wszystkie posty

Każda powieść jest kryminałem

Kto zabił? Nie lokaj, bo to niedozwolone (służący, pisze S. S. Van Dine w 1928 roku, nie może być winowajcą), i nie zazdrosny mąż, bo to zbyt banalne. Pasierbice się nie mszczą, wzgardzone żony odchodzą. Więc kto: kochanka? Współpracownik? Nikt przecież nie umiera przypadkiem! (Klasyczna powieść kryminalna nie uwzględnia przypadków; wszystkie informacje pojawiają się w określonym celu, a działania detektywa, choć dezorientują, okazują się przemyślane). Gdzie trup, tam i zabójca.